RSS
 

Śmieszne

22 lis

Wiem, że daawno nic nie pisałam i mnie z wami nie było. Nie miałam swojej weny twórczej. Nie wiedziałam co mam napisać. Może lepiej przejdę do sedna sprawy. Zacznę o tym co się działo w ostatnich chwilach u mnie, na lekcji polskiego. Czytaliśmy tekst o profezorze, który źle się zachowywał, chodził po stołach itp. Na kolejnej lekcji nasza pani powiedziała nam, że kiedyś z zaakoczenia zrobi nam coś podobnego. Wejdzie niespodziewanie na stół! Nikt nie wie kiedy to ma się wydarzyć, lecz jestem bardzo podekscytowana jak to będzie się odbywało. Druga sprawa jest również śmieszna jak pierwsza. Każdy zna napój TYMBARK. Moja koleżanka miała dzisiaj na nakrętce napisane: I’m sexy and I know it. Uśmiałyśmy się trochę z koleżankami. Jeśli wam się jeszcze nie nudzi to mam trzecia sprawę. Moja klasa miała dzisiaj losowanie Mikołajkowe. Oczywiscie wylosowałam chłopaka i mimo, że pani mówiła, iż nie można się zamieniać i tak wszyscy to robili. To tyle na teraz ode mnie. Dozoba ^^

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Było i minęło

20 paź

Dzisiaj chciałabym skończyć kontynuacje poprzedniego wpisu. Jak już czytaliście wybierałam się na moje pierwsze wesele. Z tym tańcem to nawet nie wyszło tak źle jak myślałam, chociarz sala do tańczenia była dosyć mała. Było więcej ludzi niż się spodziewałam, ale jak na każdym weselu było dużo śmiechu i zabawy. Przede wszystkim długie stoły pokryte najrużniejszymi potrawami i deserami. Powiem, że zabawy też się tam pojawiły. Na jednej było kilka par, które miały ze sobą jedną parę damskich majtek. Gdy grała muzyka mieli tańczyć, a jedna z pary miała założone kolorowe majteczki. Kiedy muzyka zatrzymywała się druga osoba z pary musiała je założyć. Kto ostatni ten przegrywał. Był jeden facet co upił się i z tymi majtkami trochę oszukiwał. Cieszę się, że uczestniczyłam w tym ślubie, ponieważ można było oderwać się od rzeczywistości i zapomnieć o codziennym życiu i nauce. Ach, obym chodziła na więcej takich zabaw. Tym z was, którzy nie byli jeszcze na ślubie myślę, iż dostaną jeszcze szansę na taką wspaniałą zabawę.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pierwszy raz

13 paź

Ostatnio właściwie albo nie mam czasu na pisanie (i nie mam o czym pisać), albo mi się nie chce. Zresztą wątpie, aby ktoś jeszcze interesował się moimi bazgrołami. No cóż, „anyway” dzisiaj napiszę o czymś co każdy musi przeżyć. Niedługo wybieram się na wesele. Pochwalę się, że to mój pierwszy raz. Pytałam wielu znajomych jak jest na weselach i ile razy na nich byli. Napewno więcej niż ja. Ma się ono odbyć 19 października o godzinie 16:00. Wierzę, że będe się świetnie bawić i ten pierwszy raz okaże się niezapomnianym przeżyciem zarówno dla mnie jak i dla innych. Problem jest tylko jeden, a mianowicie nie lubię tańczyć i wydaje mi się, że nie potrafię. Zobaczę jak to będzie, ale myślę, iż ta moja niechęć do tańczenia nie zepsuje mi radości, jaką przyniesie mi sam ślub młodej pary. Na razie pożegnam się z wami i do następnej notki.
P.S. W komentarzach możecie mi napisać ile razy byliście na weselach i jakie były wasze wrażenia.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Patrze i widze…

06 paź

Powiem tak, notka miała pojawić się wcześniej, ale z pewnych okoliczności pojawi się dopiero dzisiaj. Tak wogóle nie mam ostatnio czasu, bo jest po prostu taka haruwa, że głowa boli. Jednak do rzeczy. Ten z was kto mieszka Warszawie powinien zauważyć nowy transport poruszania się. Jeśli nie wiecie o co chodzi to wam powiem. Mianowicie nowe metro. Wracałam sobie z mamą do domu metrem. Jak się weszło to pierwsza reakcja jaka była to „wow”. Jest lepiej oświetlone, więcej miejsca, wszystkie wagony są razem ze sobą połączone. Znajduje się nawet przycisk do otwarcia drzwi. Wkurzające jest jednak to, iż za każdym razem mówi „prosze wysiąść z lewej strony”. Mówi też coś takiego „witamy w najnowocześniejszym metrze i życzymy miłej podróży”. Ludzie jak wchodzą to tylko otwierają buzie ze zdziwienia i przez pięć minut mówią o tym co się zmieniło. Nawet jest oparcie pod tyłek jak ktoś chce sobie postać. Ciekawi mnie czy będzie więcej takich pojazdów, ale pewnie tak. Dopowiem jeszcze, że niektórzy nawet zdjęcia robili temu metru. A więc tyle chciałam powiedzieć na dzień dzisiejszy. Nic dodać, nic ująć.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dzień jak każdy

30 wrz

Co wam mogę dzisiaj powiedzieć. Tak naprawdę tyle co nic. Nie będę dzisiaj wypisywać tutaj żadnych wypracowań jak poprzednio. O szkole powiem tyle, że w tym tygodniu mam trzy sprawdziany (normalna rzecz, ale nauki dużo). Jednak było dzisiaj coś co przyciągnęło moją uwagę, a mianowicie, gdy szłam do bibloteki oddać książkę to po drodze stał mały tłum ludzi. Było kilka małych, ale zauważalnych kamer i postawiony jakby namiot, w którym prawdopodobnie coś się znajdywało. Poza tym na kilku drzewkach poprzyczepiane były zielone balony w dużej ilości. Ludzie normalnie tamtędy sobie przechodzili, lecz podejrzewam, że to co tam było mogło być do jakiegoś serialu, wątpie aby filmu. To taka ciekawostka na dzisiaj, a propo moich notatek, które jak zdążyliście zauważyć dodaje co trzy dni. Tym razem chyba będę je dodawać trochę rzadziej, przynajmniej w tym tygodniu. Myśle, że napisze coś około soboty lub niedzieli. Później zobaczymy jak to będzie. Będę was informowała od czasu do czasu i to chyba tyle. Tak to jest jak ma się trzy sprawdziany pod rząd. No nic, życzę wam, żeby kolejne dni były słoneczne i ciepłe chociaż jest to mało prawdopodobne, zwłaszcza jak nastaje jesień.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Logika nie boli

27 wrz

Eh, tak sobie myślę, że nie ma to jak szkoła, a zwłaszcza nauczyciele. Skoro już w poprzednim wpisie poruszyliśmy ten temat to warto go dociągnąć do końca, chociaż to nie jest najmilszy i najciekawszy temat do rozmowy. Szczególnie jeśli po całym dniu wkuwania i skupiania się na lekcji chce się szybko wrócić do domu, usiąść na kanapie, wziąć pilot od telewizora i zapomnieć o całym tym dniu.  Jak już wspomniałam dzisiaj zajmiemy się nauczycielami. Od czego by tu zacząć. Wielu z was ma różne osoby, które uczą ogromnej liczby przedmiotów i nawet nie wspomnę o ich charakterze. Ja skupię się głównie na dwóch nauczycielach w mojej szkole, a mianowicie angielskiego i historii. Napiszę taki mały przykład od pani na języku angielskim. Mój kolega z klasy podniósł rękę i zawołał panią aby podeszła do niego, gdyż skończył zadanie na lekcji. Pani podchodzi i mówi mu „minus” po czym wstawia go do swojego zeszytu. On pyta się „za co?”, a nauczycielka wstawia mu drugiego minusa. Nie wydaje się wam to dziwne, a może również śmieszne? Inny przykład. Wiadomo, że nie wolno rozmawiać na lekcji. Ten sam chłopak ze swoim kolegą z ławki skończyli robić ćwiczenia, które pani zadała klasie. Wymienili może dwa zdania ze sobą po czym pani oznajmiła, że wstawia im po minusie. To może bardziej mniej przekonujący przykład, ale taki tylko zapamiętałam. Gdy nauczycielka angielskiego rozdawała nam kartki jakoś dziwnym trafem mnie ominęła, a byłam, po drodze. Podniosłam rękę, nie zauważyła mnie więc mówię „proszę pani nie mam kartki”. Dopiero za którymś z kolei razem się zorientowała, że mam podniesioną rękę w górze, a wszyscy w tym czasie zaczęli już pisać. Nie jest jeszcze aż taka stara, ale za to mało spostrzegawcza.

          Wybaczcie troszeczkę się rozpisałam, ale jeśli nie macie nic przeciwko, powiem nieco o nauczycielce od historii. Przez prawie pół lekcji sprawdzamy pracę domową, a w ostatnich minutach włącza prezentację multimedialną i przetrzymuje nas koło dziesięciu minut na przerwie. Tak jest na każdej lekcji. Poza tym mogę powiedzieć, że czasami ma wybuchowy charakter. Wrzeszczy na nas i mówi, iż to nasza wina, że nie zdąża dokończyć prezentacji, chociaż cała nasza klasa siedzi cicho i słucha. No cóż, nie chciałam na pewno plotkować o moich nauczycielach, ale mówię tylko jakie są fakty. A może część winy rzeczywiście przypada naszej klasie…nie wiem. Wiem na pewno, że dzisiaj się zagalopowałam i następnym razem porozmawiamy już o czymś przyjemniejszym.  Czekam na wasze opinię na ten temat.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dobrze czy źle?

24 wrz

Ile jest nauki i roboty z roku na rok. Aż się w głowie nie mieści jak człowiek może to wszystko zapamiętać. Nie dość, że jest na nauka to powiem wam, co nie jest dziwne, iż miałam dzisiaj kartkówkę z zajęć artystycznych. Kartkówka rzecz normalna, lecz nasz nauczyciel zadał nam cztery pytania i powiedział, że „Jeśli pojawi się jeden błąd w nazwisku lub imieniu (nie ważne czy to pytanie czy odpowiedź) nie zaliczam wam, piszę zero punktów”. Powiedział coś w tym stylu, a nazwiska były takie jak Buonarroti itp. Czyli mówiąc prościej jak napisało się poprawną odpowiedź i miało się literówkę, nie zaliczał zadania. Z pierwszej perspektywy to trochę jest niesprawiedliwe, bo jak masz dobrą odpowiedź i wszystko wiesz to nic nie dostajesz. Z drugiej jednak strony można się było nauczyć jak to się pisze. Ja jednak uważam, że to trochę niesprawiedliwe, gdyż większość osób dostawałaby piątkę zamiast trójki. Właściwie była tylko jedna piątka tak dla ścisłości. Dlatego uważam to za niesprawiedliwe posunięcie. A wy jak myślicie, dobrze czy źle? Napiszcie swoje opinie na ten temat. Czy tak powinno być i czy mieliście kiedyś taką sytuacje w swojej szkole?

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Moje zakichane życie

21 wrz

Pewnie każdy z was ma hobby. Ale nie będę wymieniać jakie, bo jest ich bardzo wiele. Moim jest głównie muzyka, granie na skrzypcach. Choć niekiedy zdarza mi się, że nie mam za bardzo ochoty grać i po prostu sobie odpuszczam. Ostatnio zaczęłam grać równeż na pianinie. Jest to faktycznie dużo roboty, zwłaszcza jak się chodzi do szkoły muzycznej, a poza tym narzuca się jeszcze szkoła na moje obciążone ramiona. Nie powiem jednak, że nie lubię sportów. Podoba mi się piłka nożna, koszykówka, piłka ręczna. Gdy gram w piłkę zwykle stoję na bramce, bo tylko ta pozycja naprawdę mnie kręci. Myślę, że wiele z was jechało już na zawody, zdobywało medale, puchary, podziękowania od dyrektora, a niektórzy pojechali dopiero pierwszy raz nie wspominając o tych, którzy wogóle nie byli. Nie każdy musi mieć do tego talent i umiejętności. Ja na przykład niedawno, jakieś dwa dni temu pojechałam na swoje pierwsze zawody z piłki nożnej do innej szkoły. Po wygranej i pierwszym miejscu złapałyśmy się (a było nas 13) jak piłkarze po wygranym meczu i w kółku skakałyśmy dookoła krzycząc różne słowa. Przez chwilę  obserwowałam  inne drużyny, które jak mi się wydawało patrzyły na nas z zazdrością i gratulacjami. Oczywiście dostałyśmy wszystkie piękne złote medale przedstawiające piłkarza kopiącego piłkę. Pod koniec, aby was nie zanudzać dopowiem, że lubię czytać książki, lecz ostatnio nie mam na nie czasu przez siedmiodniową szkołę i zajęcia dodatkowe. Jeśli znacie coś co warto przeczytać to napiszcie. Ja osobiście polecam Zwiadowców.

Pozdrawiam ;)

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Co się tutaj dzieje

20 wrz

Witam was wszystkich serdecznie na moim drugim z kolei blogu, i na tych pierwszych słowach zaczniemy od tego czemu ten blog będzie poświęcony. Powiem wam, że będę starała się często coś tu umieszczać. Pisać będę o sobie, czyli co się będzie działo ciekawego w moim życiu. Codzienne przeżycia, bóle, zmęczenia i wiele innych rzeczy, ale tak żeby was nie zanudzać. Zobaczymy może coś z tego wyjdzie ;-)  . Nie będę pisać czasami wszystkiego np. jakieś sprawy prywatne zostawię dla siebie. Pewnie będę miała ze sobą wiele błędów interpunkcyjnych i czasami ortograficznych, więc proszę was żebyście, aż tak bardzo mi ich nie wypominali. Dzięki i życzę wam abyście dobrze przełknęli to co piszę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii